czwartek, 14 lutego 2008

STAŁO SIĘ !!!

Tak ! Stało się ! Irena powiedziała "TAK" i 9 lutego 2008r. pobraliśmy się w Urzędzie Stanu Cywilnego w Zduńskiej Woli.


Co się potem działo !!!
Opowiem w następnych postach...

wtorek, 22 stycznia 2008

ZAPROSZENIE WANDY !!!

Dzisiaj, wcześnie rano, "przetrząsając" zawartość mojego Lapka, natrafiłem na przesympatyczne zaproszenie Wandy Kowalskiej. Miałem zaszczyt uczestniczyć w niezapomnianych Warsztatach
u Wandy i często z moją Irenką mile je wspominamy.
Wando, gdyby nie moja praca, zameldowalibyśmy się jako pierwsi ! Pozdrawiam Ciebie i tych wszystkich wspaniałych ludzi, którzy u Ciebe będą !
Pozostałym - gorąco polecam...

Z A P R O S Z E N I E

Do Wszystkich Zainteresowanych :-)
Jeżeli myślisz, że Twoje szczęście i przyszłość zależą od Ciebie, od Twojego nastawienia, umiejętności, relacji z innymi ludźmi - zapraszamy do nas.

Klub Ludzi Sukcesu jest miejscem, gdzie możesz te umiejętności rozwijać w życzliwej atmosferze wśród podobnie myślących ludzi. Jeśli myślisz, że nie masz prawie żadnego wpływu na to, co spotyka Cię w życiu również zapraszamy, ale OSTRZEGAMY - istnieje poważne ryzyko, że zmienisz swoje przekonania i uwierzysz we własne siły. A wtedy nie można już chować się w rowie pełnym wykrętów i wymówek; zaczynamy szukać odpowiedzi na pytanie:

Jeśli moje życie naprawdę należy do mnie,
to co mogę zrobić,
by było ciekawsze,
piękniejsze i szczęśliwsze ?

Klub Ludzi Sukcesu jest miejscem, gdzie każdy z uczestników szuka własnych odpowiedzi na to pytanie, a także uczy się jak być asertywnym, planować i osiągać cele, panować nad emocjami, lepiej rozumieć innych i dostrzegać co dobrego niesie nam życie i jak to najlepiej wykorzystać, a także jak pokonywać bariery takie jak strach przed publicznym występowaniem, lenistwo, brak wiary w siebie i wytrwałości.

Praca w klubie opiera się na aktywności wszystkich uczestników wg sprawdzonej metody opracowanej przez Tadeusza Niwińskiego, autora popularnych książek dotyczących samorozwoju. Ty sam decydujesz, w jakim stopniu jesteś gotowy włączyć się do wspólnej pracy; możesz przyjść jako obserwator, możesz brać udział w spotkaniu jako jeden z uczestników, możesz też podejmować się pełnienia funkcji kształcących takie umiejętności jak prowadzenie spotkań, gospodarowanie czasem, panowanie nad grupą i wiele innych przydatnych w pracy i w wielu innych dziedzinach życia,

Zapraszamy w sobotę 26 stycznia 2008 o godzinie 19.00 na otwarte pokazowe spotkanie Klubu Ludzi Sukcesu. Spotkanie trwa dwie godziny, wstęp wolny, goście mile widziani.
Gospodarz - Wanda Kowalska /tel.662-396-821/

(UF !!! Niezłe, prawda ?)
A to już moje... Pablito

niedziela, 20 stycznia 2008

ZABÓJCA W TWOIM DOMU !!! (3)




W jaki sposób atakuje Zabójca ?
Radon i jego pochodnie wnikają do naszych dróg oddechowych z powietrzem wdychanym. Im szybciej oddychamy i im więcej atomów promieniotwórczych w otoczeniu, tym więcej ich wchłoniemy. Tylko 50% wchłoniętych atomów wydychamy. Pozostałe rozpoczynają swą morderczą działalność !

Wolne atomy usadawiają się na błonie śluzowej nosa, gardła i krtani a atomy związane – w samych płucach. W efekcie to rak płuc jest odległym skutkiem narażenia na ich promieniowanie.
Wg naukowców, radon na 4 miliony mieszkańców może być przyczyną 100 zachorowań na nowotwór w ciągu roku ! Stężenie promieniowania mierzy się w beqerelach na metr2. Dopuszczalne stężenie w Polsce w budynkach istniejących może wynosić max. 400 Bq/m2 a w nowobudowanych – max. 200 Bq/m2. W USA normy są ostrzejsze (150 Bq/m2) lecz w Kanadzie (?!) iberalniejsze (750 Bq/m2).

Są obszary, także w Polsce, o kilkakrotnie większym nasileniu promieniowania naturalnego (zewnętrznego). Dotyczy to głównie Karkonoszy oraz Górnego i Dolnego Śląska.

A co dalej się dzieje w płucach ?
Radon i jego pochodne dalej rozpadają się, emitując cząstki alfa (aktywne biologicznie). To one po latach powodować mogą raka płuc a przecież we własnych domach spędzamy przeciętnie 80% swojego czasu ! Problem więc istnieje i nie ma sposobu na jego uniknięcie !
Naukowcy spodziewają się 5-krotnego wzrostu zachorowań na nowotwory w roku 2010 w związku z zastosowaniem materiałów, zawierających promieniowanie alfa z radonu i jego pochodnych.

sobota, 19 stycznia 2008

ZABÓJCA W TWOIM DOMU !!! (2)



Pójdźmy więc tropem Zabójcy… Skąd przyszedł ? Dokąd zmierza ? Gdzie jego „ojczyzna” ?

Stężenia Radonu są największe w kopalniach uranu. Uran rozpada się na rad (promieniotwórczy), ten z kolei na radon (224Rn) a ten do izotopu 222Rn w okresie połowicznego rozpadu = 3,82 dnia ! To oznacza rozpad w tym czasie połowy danej masy radonu !
Czy na tym koniec ?
Nie ! Izotop 222Rn rozpada się do polonu , ten do izotopu toronu, dalej powstaje izotop aktynonu i rozpad przebiega aż do stabilnego ołowiu (207Pb).

Radon i jego pochodne, chociaż „żyją” krótko, stanowią zasadniczą część dawek promieniowania ze źródeł naturalnych. Stężenie tego promieniowania zależy od źródła i stopnia rozcieńczenia w powietrzu. W pomieszczeniach jest większe niż na zewnątrz. Mechanizm uwalniania radonu (Rn) ze źródeł nie jest dokładnie znany i prawdopodobnie – nie zawsze taki sam.

Radon naturalny pochodzi głównie z radu zawartego w skorupie ziemskiej (tzw. źródło zewnętrzne). Do źródeł wewnętrznych zaliczamy:
a) materiały budowlane – większe stężenie radonu ma beton piankowy czy fotogips. Małą aktywność ma piasek, żwir, drewno i gips naturalny.
b) gaz – promieniowanie ma mniejsze o połowę niż bat. budowlane,
c) woda – największe stężenia w pomieszczeniach kuchennych i łazienkach. Szczególnie niebezpieczna jest woda wrząca.
d) gleba – przenikanie radonu drogą dyfuzji do budynków zależy od grubości i gęstości fundamentów, np. betonowe redukują jego stężenie dziesięciokrotnie (ale nie całkowicie !). W piwnicach wszelkie pęknięcia trzeba niezwłocznie uszczelniać (silikon).

Kto jest w stanie umknąć przed takim Zabójcą ?

poniedziałek, 14 stycznia 2008

ZABÓJCA W TWOIM DOMU !!!


Tak, tak ! Nawet nie wiecie, że w Waszych domach czai się bezlitosny, niewidzialny ZABÓJCA !

Bezszelestnie przychodzi z piwnicy, przekrada się schodami, rurami… Ba, nawet w torbach na zakupy ! Nieświadomie gromadzimy go w łazienkach, ubikacjach i rzadko odwiedzanych pomieszczeniach.
A Zabójca wysyła swe niszczycielskie promienie, przenika każdą Waszą komórkę i buszuje w Waszym DNA !!! Bawi się w „pijanego genetyka”.
Gdy natrafi na odpowiednią komórkę w Waszym płucu, jelitach lub mózgu – rozpoczyna się niekontrolowany rozrost ! Po prostu – NOWOTWÓR !!!

Jak się nazywa Zabójca ? Jesteście zaciekawieni ?

To RADON !!!
Gaz szlachetny. Pierwiastek chemiczny o liczbie atomowej 86 i masie at. 222. W układzie okresowym usadowił się w 18 grupie (helowce) i jest… RADIOAKTYWNY !!!
Nie zobaczysz go, bo jest bezbarwny. Nie poczujesz… jest bezwonny. Bardzo łatwo rozpuszcza się w wodzie, stąd największe stężenie RADONU spotyka się w wodach podskórnych, płynących pod naszymi domami !
Stamtąd przenika do pomieszczeń i, z czasem, uzyskuje duże stężenie. A my, nieświadomi zagrożenia, spokojnie wdychamy ZABÓJCĘ do naszych płuc.
A po jakimś czasie…

Jak uciec ? Nie ma ucieczki… Ale, paradoksalnie, możemy w prosty sposób pomóc odejść Zabójcy ! Częste wietrzenie wszystkich pomieszczeń radykalnie zmniejsza stężenie Radonu. Wietrzyć należy kilka razy dziennie i nie zapominać o miejscu pracy !!!
To tyle ! Idę wywietrzyć moją chałupkę…

niedziela, 30 grudnia 2007

ŚWIĘTA, ŚWIĘTA I... NADAL ŚWIĘTA !!!




Ta Wigilia była dla mnie wyjątkowa.

Hm... Dlaczego właśnie pięćdziesiąta szósta wigilia w życiu ?

Tym bardziej, że rano był "dzień jak codzień": trochę zakupów, papierkowej roboty w firmie (przerwanej wyniesieniem śmieci i umyciem schodów), załatwienie dwóch wezwań, ale...

Irena dwoiła się i troiła. W te święta miała przyjechać rodzina. Ona spodziewała się Mamy i siostry Hanki z synem Michałem a ja miałem nadzieję, że wpadną moje córki Anetka i Ewa. Choćby na krótko.
Dla swoich córek miałem prezenty ale przez ostatni miesiąc nie mogłem się z nimi porozumieć w sprawie wspólnej Wigilii, przynajmniej przez godzinkę.


Irence tymczasem powtarzałem, że może być w sumie góra osiem osób a nie batalion wojska ! Z uśmiechem twierdziła, że tych parę dań zniknie najpóźniej pierwszego dnia świąt. Zobaczymy !

A w dużym pokoju pyszniła się ogromna Choinka ! Dominowała zieleń, srebro i kolor niebieski - pomysł Irenki. Pod nią duża sterta paczuszek i torebek... I narastający nastrój oczekiwania, wzajemnej życzliwości, chęci pomagania sobie. Nasze mieszkanko otoczył czar nieprzenikniony i emanujący z każdego domownika. Irenka przemieniła się w Sabrinę - Czarodziejkę a jej córka Justynka wychyliła się ze swego zaczarowanego, wewnętrznego świata i uśmiech pokrył maskę obojętności, przeplatanej maską gniewu. Okazało się, że jest naprawdę śliczna. Cuda !!!


Sabrina - Czarodziejka płynęła między pokojami a między nami sączyły się delikatne tony kolęd.
Przybyli pozostali goście: Mama Sabriny - dobra Wróżka ze swym promiennym uśmiechem i różdżką schowaną w torebce, siostra Sabriny - drobny, radosny Elf z dwoma kawałkami nieba w oczach i jej syn - Michał, który wyjątkowo, na ten wieczór, zaczarował swój ostry bas na przyjemny tenor. Cuda !!!


Łamanie opłatkiem dało okazję wypowiedzenia życzeń płynących głęboko z serca. I wreszcie wieczerza wigilijna. Widać, że wszyscy byli wygłodniali (przyznam się, że podkradałem systematycznie ciasto). Szybko też zaokrąglił mi się brzuszek i nawet popuszczenie pasa niewiele dało. Po trzecim daniu powiedziałem "pas". Tym chętniej poparłem prośbę Justyny i Michała dotyczącej przyśpieszenia obejrzenia prezentów spod choinki. Nad wszystkim królował czar Sabriny.
Wieczór był wspaniały a noc - jak z bajki.

niedziela, 2 grudnia 2007

PAN TADEUSZ Z RAJSKIEJ WYSPY


Pan Tadeusz… Nie, nie, to nie tytuł arcydzieła A. Mickiewicza !


O Panu Tadeuszu słyszałem od Ireny, mojej partnerki życiowej, od Jadwigi Borkiet –Prezydenta nieśmiertelnego KLS – 9 (nieśmiertelnego, bo jest Zduńska Wola i my) a zarazem Prezydenta Stowarzyszenia Akademii Mądrego Życia i od innych osób, które nagle zaczęły się przewijać w nurcie mego życia…


Ciekawy człowiek… Inż. chemik ( więc specjalista od reakcji – czy tylko chemicznych ? ) o niezwykłych zdolnościach analitycznych. Dogłębne rozważania nad osobowościami ludzkimi zaowocowały wieloma wartościowymi pozycjami książkowymi: „Ja”, „Ty”, „My”, „Elementarz życia” czy „Kluby Sukcesu TeTa w XXI wieku”. Tadeusz Niwiński, bo o nim mowa, przetłumaczył ponadto dwie książki psychologiczne i… nie spoczął na laurach. Aktualnie tworzy kolejne dzieło.

Kilkadziesiąt lat temu futuryści ukuli termin „neksjalizm”. To nauka o wykorzystaniu wiedzy z różnych dziedzin, w celu rozwiązywania trudnych problemów. W Tadeuszu widzę żywy przykład Człowieka Przyszłości, wcielającego praktyczny neksjalizm w życie. Jednak obok przypominania starych problemów i sposobów ich rozwiązywania, wskazuje zupełnie nowatorskie ścieżki ! Co więcej, przedstawia praktyczne metody osiągania celów ! Czytając książki Tadeusza Niwińskiego przekonałem się, że nawet problemy „doskonale znane” wymagają okresowego przypominania.
Do kogo więc są adresowane książki Tadeusza ? Do wszystkich, którzy chcą w swoim życiu coś osiągnąć. I to tanim kosztem: własnym umysłem i rękoma. Czy to nie wspaniałe?
Zacznijcie więc od:
http://tadeuszniwinski.blog.onet.pl/